Jestem pedagogiem, psychoterapeutą, trenerem umiejętności psychospołecznych oraz mediatorem rodzinnym. Moje dotychczasowe doświadczenia w pracy terapeutycznej, pozwoliły mi zauważyć i ocenić skalę problemów psychicznych, z jakimi ludzie borykają się codziennie. Opowiadali mi, jak czują się bezsilni i bezradni wobec trudności, które ich często przerastają. Prosząc mnie o pomoc psychologiczną on-line na portalach specjalistycznych piszą, jak czują się zagubieni i bardzo samotni w swoim cierpieniu, w swojej bezradności, poczuciu niezrozumienia lub wstydu. Znam setki smutnych i tragicznych historii i wiem jak można było im zapobiec. Cieszę się, że mam możliwość dzielić się z Państwem swoimi doświadczeniami i refleksjami na tematy związane z relacjami międzyludzkimi zaistniałymi na tle bieżących wydarzeń. W moich cyklicznych spotkaniach z Państwem na łamach „Interii” pragnę, na bazie moich doświadczeń, omawiać mechanizmy powstawania różnych problemów psychologicznych oraz pokazywać sposoby radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Zapraszam Państwa do zadawania pytań i zgłaszania swoich uwag w zakresie publikowanej tematyki.
Kilka dni temu rozpoczął się rok szkolny. Rok trudnej i żmudnej pracy dla każdego ucznia. Nie wszyscy uczniowie podejmujący naukę przebrną ten rok bez problemów. Są dzieci, które mogą odmawiać chodzenia do szkoły. Dzieci, które odrzucają szkołę, czują prawdziwe przerażenie i rozpacz na myśl o pójściu do szkoły. Nie dlatego, że nie chcą tam iść, ale dlatego, że pewne aspekty szkolnego życia wywołują u nich niepokój, uniemożliwiający przebywanie w niej. Początkowo młody człowiek po prostu niechętnie chodzi do szkoły, wymyślając różnego rodzaju wykręty. Czasami dziecko nie odmawia wprawdzie pójścia na zajęcia szkolne, ale pojawiają się u niego każdego ranka takie objawy fizyczne, jak bóle głowy, bóle brzucha czy mdłości. W końcu niepokój staje się tak silny, że dziecko kategorycznie odmawia wyjścia z domu, a kiedy się je do tego zmusza, wpada w panikę.
Problem ten występuje najczęściej u dzieci w wieku około 13 lat, ale może pojawić się również nieco wcześniej. U niektórych dzieci lęk przed szkołą może być sygnałem tego, że cierpią na depresję. W większości przypadków jednak to raczej niepokój niż depresja powoduje odmowę pójścia do szkoły. Czasami taki lęk, który staje się fobią, wiąże się z samym pobytem w szkole. U dzieci, szczególnie blisko związanych z matką, lęk może być wywołany przede wszystkim przez samo rozstanie z rodziną na czas zajęć szkolnych. Zdarza się że dzieci są zaniepokojone pojawiającymi się problemami rodzinnymi i uważają, że w pewien sposób mogą strzec bezpieczeństwa domowego, jeżeli zostają w domu. Natomiast kiedy pójdą do szkoły, może się zdarzyć coś przerażającego. Często początkowa niechęć do szkoły przeradza się w całkowitą odmowę chodzenia na zajęcia szkolne, szczególnie po zmianie szkoły lub przejściu do starszej klasy. Czasami odmowa następuje po okresie dłuższej nieobecności spowodowanej chorobą lub wakacjami, które powodują, że uczeń ma zaległości w przedmiocie, który uważał przedtem za trudny, lub po przejściu jakiegoś kryzysu emocjonalnego. Większość dzieci, które odmawiają pójścia do szkoły, jest przynajmniej przeciętnie zdolna, a zatem trudności w nauce rzadko leżą u podstaw problemu.
Co mogą zrobić rodzice w tej sytuacji? Po pierwsze należy dociec, dlaczego dziecko odmawia pójścia do szkoły. Szczera oraz pełna troski i czułości rozmowa z dzieckiem może okazać się bardzo pomocna w wyjaśnieniu przyczyn problemu. Następnym krokiem jest zaprowadzenie dziecka z powrotem do szkoły. Im dłużej dziecko zostaje w domu, tym bardziej jest prawdopodobne, że będzie mieć zaległości i straci kontakt z przyjaciółmi, a to może spowodować, że szkoła stanie się dla niego jeszcze mniej atrakcyjna. Najlepiej gdy rodzice i szkoła współpracują ze sobą. Jeśli któryś ze szkolnych przyjaciół dziecka będzie mógł się w to włączyć tym lepiej. Innym wyjściem może być zaprowadzenie dziecka do szkoły przez kogoś spoza rodziny. Jeżeli psycholog czy pedagog szkolny nie może pomóc w nakłonieniu syna czy córki do powrotu do szkoły, kolejnym krokiem powinna być wizyta u psychiatry.
Dzieci, które odmawiają chodzenia do szkoły, stwarzają zupełnie odmienne problemy niż te, które chodzą na wagary. Wagarowicze zwykle unikają szkoły, ponieważ uważają, że są atrakcyjniejsze sposoby spędzania czasu, lecz nie odczuwają lęku przed szkołą. Czasami są znudzeni lekcjami, dużo częściej w ogóle nie lubią szkoły. Mają ku temu powody, bo większość wagarowiczów jest mniej zdolna niż przeciętni uczniowie. Często zmieniali szkoły, więc ich osiągnięcia są raczej mierne, w dodatku pogarszane przez wagarowanie. Na ogół nie lubią swoich kolegów z klasy i nie są też przez nich lubiani ani akceptowani. Często nie wiedzie im się w szkole i dlatego mają niską samoocenę i brak poczucia pewności siebie. Tworzy to błędne koło, ponieważ te nie lubiane i wpadające w tarapaty nastolatki mają skłonności do wagarowania. Niektórzy młodzi ludzie wagarują bo chcą uniknąć jakiejś lekcji albo obawiają się klasówki. Od czasu do czasu uczniowie mogą opuścić kilka lekcji po prostu dla zabawy. Jednak dla niektórych nastolatków wagary stają się stylem życia do tego stopnia, że więcej czasu spędzają poza szkołą niż w niej. Wagarowanie może być również przejawem buntu charakterystycznego dla okresu dojrzewania. Nastolatek zdobył wystarczające siły, aby samodzielnie zaspokajać swoje potrzeby, nie potrzebuje już bać się władzy rodziców i osób dorosłych. Buntuje się nie przeciw rodzicom, lecz przeciw władzy. Gdyby rodzice mniej liczyli na władzę, a więcej na sposoby wpływu na dziecko bez tej władzy, dziecko miałoby mniej powodów do podnoszenia buntu, gdy wchodzi w wiek młodzieńczy.
Nagminne wagary dziecka wymagają często konsultacji ze specjalistą psychologiem lub psychoterapeutą, który może pomóc rodzinie. Jest to najlepsze wyjście, ponieważ często dzieci wagarujące są nieszczęśliwe w domu. Rodzice, którzy nie są pewni, jak postępować z dzieckiem, które się źle zachowuje, są czasami wobec niego zbyt surowi albo mają tendencję do niedostrzegania tego, co się dzieje w życiu dziecka. Ważne jest, by rodzice wykazywali zainteresowanie, w przeciwnym razie bowiem nastolatek może odnieść wrażenie, że rodziców nie obchodzą ani jego wagary, ani on sam. Rodzice powinni nauczyć się słuchać swoich dzieci bez jakichkolwiek uprzedzeń oraz mówić dzieciom o swoich uczuciach.