Blog
DLACZEGO DZIECI ODBIERAJĄ SOBIE ŻYCIE
Mój artykuł w czasopiśmie Psychologia w Szkole nr. 1(29) Wiosna 2011r. str.142-149 wyd. Charaktery Dorastanie jest chyba najtrudniejszym okresem w rozwoju dzieci. Doświadczają one głębokich
OBLICZA ANOREKSJI
Anoreksja czyli jadłowstręt psychiczny polega na dążeniu do ograniczenia masy ciała, wyraźnie poniżej norm przyjętych w odniesieniu do wieku i wzrostu, przy jednoczesnej nieprawidłowej ocenie
KAZIRODZTWO EMOCJONALNE.
Czym jest kazirodztwo w sferze emocjonalnej, jeżeli dochodzi do niego między rodzicem a dzieckiem ? Kazirodztwo emocjonalne występuje, gdy rodzic wykorzystuje dziecko do wypełnienia wewnętrznej
Z(A)GUBIONE DZIECI NIEDOJRZAŁYCH RODZICÓW.
Rodzice podejmujący terapię rodziny w moim gabinecie często szukają odpowiedzi na pytania: jakimi jesteśmy rodzicami ? ; czy jestem dobrą matką/ojcem ? ; czy potrafię dobrze wychowywać swoje dzieci ?
To bardzo dobrze, bo wyrażają tym wątpliwości do swojej wiedzy i praktyki rodzicielskiej, a to świadczy o ciekawości i chęci doskonalenia swoich metod wychowawczych i sposobów budowania relacji z dziećmi.
Nie ma złych i dobrych rodziców, dobrych i złych matek czy ojców, bo to mogłyby ocenić tylko dzieci. Ale ich ocena jest zależna od spełniania ich oczekiwań.
Rodzice powinni być świadomi swoich ograniczeń w relacjach z dzieckiem oraz popełnianych błędów wychowawczych, a także potrzeb rozwojowych dziecka, jego pragnień, marzeń , możliwości psychicznych, emocjonalnych i fizycznych. Mówiąc prościej , winni swoją uważność mieć skierowaną na dzieci i czerpać z niej wiedzę w procesie socjalizacji dziecka.
Dzieci postrzegają swoich rodziców sposób, który często łączy w sobie podziw, lęk, miłość, a także frustrację. To jak rodzice są postrzegani przez dzieci zmienia się wraz z okresem dorastania oraz w odpowiedzi na różne doświadczenia i sytuacje rodzinne. Kluczowwe jest, aby rodzice byli świadomi swojego wpływu na rozwój swoich dzieci i budowali zdrowe, oparte na zaufaniu relacje.
Wielogodzinne rozmowy z dziećmi i nastolatkami w różnym wieku utwierdziły mnie w przekonaniu, że są inteligentni, elokwentni, przebodżcowani, zagubieni w świeci realnym i zgubieni przez rodziców. Nie czują się rozumiani przez świat dorosłych.
Odczuwają brak poczucia bezpieczeństwa w domu i w szkole. Bezpiecznie czują się w świecie wirtualnym, bo tam są anonimowi, mogą być kim chcą, a posługiwanie się komunikatorami ułatwia komunikację rówieśniczą. W mediach typu Instagram, Facebook czy Tic Tok uzyskują potwierdzenie swojej wartości.
Rodzice chcąc wychować idealne dziecko, zajęli się hodowlą i tresurą swoich dzieci. Narcystyczna potrzeba bycia tak wspaniałym, by mnie kochano i uwielbiano jest projektowana na dzieci w poczuciu budowania im szczęścia na modłę rodzica. Nastolatek pozbawiony możliwości wyborów i podejmowania decyzji w ważnych dla niego sprawach, nie czuje się odpowiedzialny za swoje życie.
Czy taki nastolatek to wie co jest dla niego dobre albo kim chce być ? – zapytała mnie pewna mam w procesie terapii rodzinnej.
Czy dwudziesto-, trzydziestolatkowie czują się dojrzali ? Dzieciństwo nie kończy się już maturą a samodzielność i stabilizacja często nie szybko staje się ostoją obecnego, młodego pokolenia.
Mimo to widoczny pęd nastolatków do dorosłości staje się jednocześnie ucieczką od dojrzałości. Alkohol, narkotyki, papierosy, uzależnienia behawioralne, samookaleczenia stanowią cały czas autodestrukcyjne sposoby radzenia sobie ze światem realnym.
Dziecko funkcjonuje w dwóch systemach : szkolnym i rodzinnym. Szkoła tworzy system totalitarny, zbudowany w sposób hierarchiczny, gdzie uczeń bywa przedmiotem, a nie podmiotem oddziaływań. W tym systemie trudno odczuwać bezpieczeństwo.
Rodzina winna funkcjonować w strukturze poziomej, zapewniającej poczucie bezpieczeństwa. Lecz niestety, w większości przypadków, rodzina nie spełnia warunków zapewniających dziecku bezpieczeństwo, ze względu na wymagania rodziców, wywodzące się z własnych, nie spełnionych w dzieciństwie, marzeń.
A ja w swojej pracy terapeutycznej z dziećmi i młodzieżą jestem zachwycony ich cudowną nieidealnością, tym, że pokonują kolejne trudności wynikające ze zmęczenia i że mimo to starają się zaspokoić oczekiwania rodziców.
Rodzice stwierdzają u swoich dzieci epidemię lenistwa. Lenistwo nie istnieje, jest tylko brak motywacji. Motywację warunkuje ważność zadania i możliwości jego wykonania.
By proces uczenia się dla dziecka był ważny musi stanowić przyjemność i sprawiać radość. Czy nasz system szkolnictwa może sprawiać przyjemność i radość ? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi.